OPIS
Proszę Państwa, dziś na scenę wjeżdża prawdziwy klasyk rodzinno–trasowo–biznesowy, czyli Ford Mondeo Kombi z 2012 roku, który nie udaje sportowca, nie udaje SUV-a, tylko robi robotę jak porządny pracownik na trzy zmiany i jeszcze ma siłę po pracy zawieźć rodzinę na wakacje.
Pod maską mamy sprawdzoną jednostkę 2.0 TDCi o mocy 163 KM. Silnik znany z tego, że jak trzeba to pojedzie, jak nie trzeba to też pojedzie, a jak się go dobrze traktuje to jeszcze będzie się do Ciebie uśmiechał przy odpalaniu. Idealny kompromis między rozsądnym spalaniem a przyjemnością z jazdy. Manualna, 6-biegowa skrzynia pozwala poczuć, że kierowca nadal ma coś do powiedzenia, a nie tylko patrzy jak auto samo podejmuje decyzje.
Auto w wersji kombi, czyli mówiąc po ludzku: „zmieścisz wszystko, a jak się postarasz to jeszcze teściową i pół sklepu budowlanego”. Kolor czarny – elegancja, klasyka i brak stresu, że nie pasuje do żadnej sytuacji. Możesz podjechać pod ślub, pod firmę albo pod Biedronkę po bułki i zawsze wygląda to dobrze.
Na zewnątrz mamy piękne reflektory ksenonowe, które wieczorem robią robotę lepszą niż latarka w telefonie i pozwalają widzieć więcej niż tylko „tuż przed maską”. Do tego felgi aluminiowe 18 cali – auto stoi pewnie, wygląda świeżo i ma ten „niemiecko-szwajcarski” vibe, mimo że to Ford, czyli praktyczność w czystej postaci.
W środku jest dokładnie tak, jak powinno być w aucie, które ma służyć, a nie tylko wyglądać:
– tapicerka częściowo skórzana z materiałem, czyli złoty środek między elegancją a wygodą
– skórzana, wielofunkcyjna kierownica, żebyś mógł sterować muzyką i tempomatem bez robienia akrobacji
– tempomat, który ratuje nogę na długich trasach
– klimatronik dwustrefowy, bo kierowca i pasażer nigdy nie mają tej samej temperatury życia
– podgrzewane siedzenia, czyli zimą nie ma wymówek, że „zimno i nie jadę”
– elektryczne szyby i lusterka, bo ręczne korbki to już muzeum
– nawigacja, żeby nie kończyć w polu tylko dlatego, że „skręt był za brzozą”
– dwa kluczyki, czyli pełna niezależność i brak dramatów, gdy jeden magicznie znika
Auto świeżo sprowadzone ze Szwajcarii, a więc z kraju, gdzie nawet krawężniki są ustawione równo, a auta są traktowane lepiej niż niektórzy ludzie swoje kanapy. Samochód jest w pełni opłacony i przygotowany do rejestracji. Koszt rejestracji to tylko 150 zł, czyli mniej więcej tyle co spokojny obiad na mieście, a tu mówimy o aucie, które będzie Ci służyć latami.
Wystawiamy fakturę VAT-marża, więc kupujący jest zwolniony z podatku PCC. Zero kombinowania, zero stresu, wszystko legalnie i przejrzyście jak woda w górskim strumieniu.
Dodatkowo:
– możliwość gwarancji od 1 miesiąca do 12 miesięcy, bo spokój ducha jest ważniejszy niż zapach nowej choinki zapachowej
– transport auta pod dom na terenie całej Polski i za granicę, więc możesz kupić auto nawet w kapciach, a ono i tak do Ciebie przyjedzie
– pomoc w kredycie i leasingu, bo nie każdy chce płacić od razu i świat to rozumie
Zapraszamy na jazdę próbną – najlepiej przyjechać, odpalić, przejechać się i samemu stwierdzić, że to jest dokładnie ten typ auta, który „nie robi problemów, tylko je rozwiązuje”. Odwiedzamy również stację diagnostyczną, żeby wszystko było czarno na białym, bez niedomówień.
Ford Mondeo Kombi – auto, które nie krzyczy „patrz na mnie”, tylko mówi: „zróbmy robotę i jedźmy dalej”.